Pokazywanie postów oznaczonych etykietą graffiti. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą graffiti. Pokaż wszystkie posty

19.6.12

kosmos



Przerwa wakacyjna!! Jeszcze tylko trochę krwi studentów i będę wolny!!

Ja mam labę... ale Krzyk nie. Jeśli znajdziecie coś ciekawego podczas wakacyjnych wojaży, ślijcie na adres podany po lewej stronie.

historia sztuki: graffiti klasyczne

Gatunek znany od starożytności, tu w niemal niezmienionej formie (schematyczna postać ludzka oraz imię twórcy lub przedstawionej postaci) przechował się na ścianie korytarza nieznanego przeznaczenia, odkrytego podczas eksploracji dawnych Widzewskich Zakładów Przemysłu Bawełnianego "WI-MA"S.A.

Zwrócić uwagę należy na to, że mimo prostoty formy, twórcy udało się odejść od idealizmu i w realistyczny sposób przedstawić cechy fizyczne postaci (duży, zniekształcony nos w ikonografii centralnej Polski przełomu XX i XXI wieku sugerować może również nadużywanie alkoholu).

2.2.10

dada terror




Z gościnnych występów w Warszawie...Ałumtu tumtu damdalize...?



Kliknij, by uzyskać pełen rozmiar i podłapać niezłego WTFa.

1.12.09

che cola




Godaften...

No to dojechałem. Przygodę z Danią rozpocząłem na lotnisku mniejszym od Lublinka i dwa razy bardziej obskurnym, na dodatek położonym 40 km od jakiejkolwiek cywilizacji. Tam dowiedziałem sie, że mój bagaż nie doleciał z Kopenhagi, także mialem lekką nerwówkę. Dzis rano, na szczęście, wszystko się wyjaśniło i oto jestem w cokolwiek chłodnym krolestwie ceglanych domów, drogiego żarcia i wszechobecnych rowerzystów. Chcialbym, żeby gdziekolwiek w Polsce każda ulica, na której zmieści się samochód, miała wydzieloną ścieżkę rowerową :)

Ceny dobijają. Dwugodzinny bilet autobusowy to 9 zł (mniejszych nie ma), małe zakupy na kolację (bułki, serek, soczek i inne duperele - bez alkoholu) to 50 zł, a na niedużą książkę akademicką wydałem ponad setkę... dobrze że mateczka Unia sponsoruje wyjazd, bo inaczej bym sie nigdy nie zdecydował...

Trochę dziwne to miasto. Niby 1/4 populacji to studenci, a o 19 autobusy jeżdżą puste i na mieście ciężko spotkać kogoś poza fanami joggingu, ktorych jest mnóstwo. Zresztą sklepy rowerowe, centra fitness i fryzjerzy to trzy najpopularniejsze rodzaje punktów usługowych.

A dziś w części wizualnej - lokalna antifa ;)