9.11.12

uses of the word 'fuck'

Była kiedyś taka mp3-ka o tytule wspólnym z moim dzisiejszym... przypomniało mi się.
[Łódź, gdzieś w centrum]

[Carrefour ul. Szparagowa; nie jest to Krzyk w formie czystej, ale stężenie absurdu w sam raz]

4.9.12

pakiet promocyjny krzyku murów

Uwaga! Z okazji wielkich porządków na dysku ogłaszam puszczenie w świat dwóch megapaczek ze zdjęciami, zawierającymi wszystkie prace publikowane na Krzyku - oraz sporo niepublikowanych nigdy wcześniej!

Paczki pogrupowane są roboczo na "duży format" [68 MB] (wielkoformatowe graffiti, murale) i "mały format" [222 MB] (wlepki, napisy, inne bazgroły).

Wszystkie zawarte w nich prace są wyłącznie mojego autorstwa i nie zawierają treści chronionej prawami autorskimi.

Chętnych na zassanie paczek proszę o kontakt przez adres mailowy podany w sekcji "o mnie". Nie mam, niestety, możliwości umieszczenia ich na serwerze hostującym na stałe, więc muszę radzić sobie inaczej.

A w bonusie - refleksja o przemijaniu...

hardkory wrześniowe

UWAGA!! MOŻE URAZIĆ CO WRAŻLIWSZE OSOBY - NIE CHCESZ, NIE OTWIERAJ!!



[Dania, Aarhus, szalet publiczny]

call girl/call boy

[Łódź, ryneczek na Armii Krajowej]

afirmacja bytu

[nie pamiętam gdzie]

21.8.12

zawoalowane aluzje



Wieczna wojna dwóch klubów piłki kopanej z miasta Łodzi przybiera coraz bardziej wysublimowane formy, do znalezienia na tym blogu pod tagiem kibolskie. No i teraz... Kto jeszcze pamięta dowcip z Błękitną Ostrygą? ;) [Łódź, Zachodnia/Więckowskiego; dolne zdjęcie (C) Paweł Walczak (Pewusoft) - oryginał można znaleźć tutaj]

drobne rysy na diamencie

Reklama fryzjera, Zachodnia/Więckowskiego. Trzyma się już ładnych kilka lat. Jak widać, komercyjne też może być ładne.

...żydów, cyklistów...

[Piotrkowska koło Pasażu Schillera; pozdrowienia dla Vlepkaaday ;) ]

19.6.12

kosmos



Przerwa wakacyjna!! Jeszcze tylko trochę krwi studentów i będę wolny!!

Ja mam labę... ale Krzyk nie. Jeśli znajdziecie coś ciekawego podczas wakacyjnych wojaży, ślijcie na adres podany po lewej stronie.

historia sztuki: graffiti klasyczne

Gatunek znany od starożytności, tu w niemal niezmienionej formie (schematyczna postać ludzka oraz imię twórcy lub przedstawionej postaci) przechował się na ścianie korytarza nieznanego przeznaczenia, odkrytego podczas eksploracji dawnych Widzewskich Zakładów Przemysłu Bawełnianego "WI-MA"S.A.

Zwrócić uwagę należy na to, że mimo prostoty formy, twórcy udało się odejść od idealizmu i w realistyczny sposób przedstawić cechy fizyczne postaci (duży, zniekształcony nos w ikonografii centralnej Polski przełomu XX i XXI wieku sugerować może również nadużywanie alkoholu).

this is how we make bombs

Jak w podpisie. [Łódź, Bajkonur]

nawigator sideralnych batalii

czyżby steampunkowy R2D2... a może owoc skoku w bok któregoś z jego przodków z ponętnym kotłem ciśnieniowym "MESKO"? [Łódź, Bajkonur]

porzućmy stereotypy

[Warszawa, ul. Pasłęcka]

no nie bałdzo

13.6.12

niegrzecznym podopiecznym

dedykowane Dragonelli, żeby mogła powiedzieć to swoim uczniom :) [Łódż, Park Wenecja]

grypsera, lekcja 1

Otóż nie, to nie pan o durnej ksywie Konfitura daje dupy pod celą. Konfitura to konfident, czyli ktoś, kto się sprzedał policji. Zapewne chodzi o tego, którego imię jest zamazane... Widzicie, jaką głęboką wiedzę można wyciągnąć z murów? :) [Łódź, Anilana]

szymon syn celsjusza

[Łódź, Wólczańska/Andrzeja Struga; tam na górze naprawdę jest stylita siedzący na skali termometru :) ]

karramba!

Tajemniczy Don Pedro po skończeniu ze szpiegowską robotą zapoznał się z kontrkulturą :) [Łódź, al. Wyszyńskiego]

lotopałanka

inwazja tych sympatycznych ssaków na miasto Łódź rozpoczęta.

2.5.12

ałumtu tumtu damdalize

bo tyle ma to sensu. ale na murze jest - i teraz " o co chodziło autorowi...?" [nadesłał Godwar]

why so fucked up?...

No właśnie, tytuł mówi wszystko. [Łódź, Kościuszki/Andrzeja; od Ktula]

otwarcie sezonu

Specjalnie dla Cornholia - porcja biedy z warszawskiego otwarcia sezonu motocyklowego 2012. Trochę po czasie, ale nie miałem po drodze z internetem ostatnio. Tak, poznęcam się nad właścicielem jednej Gilery, ale ma u mnie honorowy punkt biedoty. Za to właściciel skutra, który jechał na boso, ma +20 :)